czwartek, 30 października 2014

1989

Dzisiaj na blogu relacja z przesłuchania albumu Taylor Swift, który ukazał się 27 października. Co ma wspólnego Swift z sowami? Kiedy wpiszecie w wyszukiwarkę jej nazwisko i sowy, oto co otrzymacie. 


Tak czy siak. Jej postać zainteresowała mnie ostatnio singlem Shake it Off. Kipiący energią, z humorem. Często puszczany w norweskim radio. Zaczęłam czytać o dokonaniach tej, już nie młodej wokalistki, która ma tyle lat co ja. Album 1989 ma być odniesieniem do muzyki z lat naszej młodości. Nie mogłam się zatem oprzeć, żeby go nie przesłuchać. Tym bardziej, że akcja promocyjna zakrojona na szeroką skalę daje efekty. Płyta momentalnie sprzedała się w milionie egzemplarzy i sprzedaje się dalej. Dziewczyna wie co robi. I nie pracuje na swój sukces kolejnymi skandalami, a muzyką. Dlatego ją cenię.


1989  składa się z kilkunastu piosenek. Wszystko utrzymane w spójnej stylistyce. Idealna do słuchania podczas nocnych przejażdżek. Piosenki układają się w historię oczyszczenia. Przemyślane. Cała płyta na naprawdę dobrym poziomie. Najlepsze jak dla mnie I know Places i Out of the Woods. Naturalnie też Shake it Off. Może jeszcze Blank Space za refren, Bad Blood  i Wildest Dreams.

1. Welcome to New York 

Intrygujący początek. Syntezator, światła laserów i przyjemny głos wokalistki. Żwawa. Piosenka do puszczenia w radio podczas nocnej jazdy po rozświetlonym neonami mieście. Nie do osiągnięcia w Norwegii.

2. Blank Space 

"Oh my God, look at that face/ You look like my next mistake" - szczera dziewczyna.  Piosenka mniej żywiołowa od pierwszej, ale nadal energetyczna. Melodia refrenu kojarzy mi się z dawnymi czasami. Jestem bardzo na tak. 

3. Style 

Nie myliłam się. Ta piosenka wprost odnosi się do jazdy po mieście. Zbyt sparklingowa jak dla mnie. Ten bit. Utrzymuje energię na podobnym poziomie jak dwójka. Od 3 minuty nieco przyspiesza. 

4. Out of The Woods 

Tę słyszałam już wcześniej w wykonaniu na żywo (jak już pisałam - dobra akcja promocyjna). Przetłumaczmy tytuł jako wychodzenie na prostą. Piosenka naprawdę dobra. Z czasem się rozpędza i nabiera energii całego albumu. Linia melodyczna spójna. Dawno nie słuchałam tak spójnej stylistycznie płyty. Nice. 
Huhu, za oknem mocno wieje. Lepiej nie siedzieć w lesie, bo może się jeszcze jakieś drzewo złamać.

5. All You Had To Do Was Stay 

Ballada. Hm... Dobra, to tylko zaczynało się jak ballada. Są śpiewane na wysokich rejestrach "stay" i chórki. Mały bajzel w tej piosence. Ale przyjemna, choć jak do tej pory najmniej mi podchodzi.

6. Shake It Off 

Nic dodać nic ująć. Olewam norweską pogodę dzięki tej piosence.

7. I Wish You Would 

Najspokojniejsza ja na razie, ale te patetyczne rytmy w refrenie. Ech ten pop. Z denerwującym echem w tle. A,a,a,a, aha,a,a,a,aa,aa,a,aaa,a... Dobra, ta piosenka nie jest spokojna.

8. Bad Blood 

Ciekawy tytuł. A jak dalej? No. Dobra nuta. Podoba mi się. Nie przesłodzone, wykrzyczane emocje. Super.

9. Wildest Dreams  

Pierwsza w pełni spokojna. Ballada na wzdychaniu oparta. Jadę samochodem, ale już nie przez miasto. Wjeżdżamy w las. Piękna choć nie delikatna. Szeptane fragmenty kojarzą się nieco z Laną Del Rey. Nawet bardzo się kojarzą. Ale piosenka na piątkę.

10. How You Get The Girl 

Zwrotka ciekawa, ale refren brzmi mi znajomo. Do czego to podobne? Tak czy siak, ciekawe. I tekst przewrotny. Podnosi energię po tracku 9.

11. This Love 

I energia ponownie spada. Jeszcze niżej. Ballada. Ta piosenka płynie sobie niczym woda w leniwym strumieniu. Czasem przyspiesza spadając z małego wodospadu i dalej leniwie się sączy. Kiedy przepłynie kilka razy pod rząd robi się całkiem przyjemnie. 

12. I Know Places 

Wow! Świetna już od pierwszych nutek. Niby stylistyka ta sama, ale się wybija. I ten tekst.
"Cause they got the cages, they got the boxes/And guns, they are the hunters, we are the foxes/
And we run". Genialna!
Piosenka nadałaby się do soundtracku Igrzysk Śmierci. Kto wie, może na tej kanwie powstała. "Safe nad Sound" było przepiękne.

13. Clean 

Jak na razie najbardziej w stylu Taylor. Spokojna ballada z pazurem. Ale obróbka trzyma piosenkę w ryzach całej płyty. O tak, bardzo Taylor. Miło. Jak się zapętli jest jeszcze milej. 

Na głównej płycie nie ma ani jednej złej piosenki. Zobaczmy dodatek.

Deluxe: 
14. Wonderland 

Jakaś dziwna Rihanna momentami z tego zionie, ale w zwrotkach to nadal Taylor. Dziwne, może z czasem się przekonam. Jest energia.

15. You R In love 

Hmmm. Spokojna. Nie mam pomysłu do czego to porównać. Bardzo przyjemny refren.

16. New Romantics 

Wracamy do syntezatorów i koło się zamyka. Klamra. Energia ponownie roznosi odtwarzacz. Jest radość. Choć piosenka nie dla mnie, zupełnie. 

W ramach Voice Memo mamy m.in. kawałek akustyczny I know Places. Jaram się tą piosenką.

Tutaj możecie znaleźć teksty wszystkich piosenek. 


AvE!
Vandrer




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP