środa, 24 grudnia 2014

Juleaften

W tym roku święta spędzam w Polsce, a nie zdążyłam jeszcze na tyle poznać Norwegii by dobrze opisać Wam tutejsze zwyczaje świąteczne. Dlatego dokładnych opisów świątecznych tradycji możecie spodziewać się za rok. Dziś przedstawię Wam jednak danie, które zjada się na Wigilię w regionie w którym mieszkam (Vestfold). 

SD: wigilia - juleaften




Już od miesiąca gazetki sklepów spożywczych prześcigają się w udowadnianiu, że to właśnie ich produkty najlepiej nadadzą się do przygotowania świątecznego lutefisk oraz żeberek (juleribbe). O ile żeberka rzecz dobrze Polakom znana, o tyle lutefisk  to wymysł szaleńca. Oto jaki opis przygotowywania tej ryby znalazłam na jednej ze stron:
Suszoną tuszę dorsza moczy się przez kilka dni w wodzie, następnie przez 1-2 dni w wodnym roztworze wodorotlenku potasu lub sodu, po czym ryba ponownie wędruje na dłużej do wody, którą trzeba często zmieniać. Dopiero po takim przygotowaniu można zabrać się za właściwe gotowanie. Lutefisk podaje się z ziemniakami i dodatkami w postaci boczku i sosów.

Wyobraźcie sobie jak to musi smakować... Wędzona głowa barana to przy tym nic. Póki co nie dane mi było próbować, ale za rok... kto wie. Na razie skupie się na zapachu barszczu z uszkami dobiegającego z kuchni. A jak tam idą Wasze przygotowania do Wigilii? Wszystko dopięte na ostatni guzik?

AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP