środa, 3 grudnia 2014

Tolerancja według Ylvisów

Dzisiaj w cyklu #zInternetów Ylvisi zaskakują po raz kolejny. Tym razem w swój przewrotny sposób uczą nas tolerancji do osób, które są odmienne. Co powiecie na taką lekcję tolerancji?


SD: mleko - melk

Norwedzy mają kręćka na punkcie świątecznej atmosfery. Większość produktów spożywczych obecnie można kupić jedynie w świątecznej wersji. Jak Wam się to podoba? Urocze nisse hasają po opakowaniach mleka, jogurtów czy ręczników kuchennych.


OE: Today in the cycle # zInternetów Ylvis surprise me once again. This time in theirs perverse way they teach us tolerance for those who are different. What do you think about this lesson of tolerance?

WoD: milk - melk

Norwegians are crazy at the point christmas atmosphere. Most food products can now be purchased only in christmas version. How do you like it? Charming nisse run wildly on the packaging of milk, yoghurt or kitchen towels.


AvE!
Vandrer

4 komentarze:

  1. Świąteczna atmosfera zawsze spoko, ale jak widzę 'świąteczny stuff' na półkach sklepowych od listopada to mnie strzyka coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego czekam do adwentu ze świętowaniem atmosfery:)

      Usuń
  2. Fajne te opakowania:). Wydaje mi się, że Skandynawowie mają strasznego świra na punkcie świąt. W Norwegii nigdy nie byłam tylko w Danii i Szwecji, ale sądzę, że Norwegia jest pod tym względem podobna. Odniosłam takie dziwne wrażenie, ciężko mi nawet to opisać, ale tak w skrócie to w Polsce jakoś wszystko przed świętami jest skierowane na konsumpcje, zakup towarów, a np. w Szwecji wydaje mi się, że ludzie chcą po prostu cieszyć się duchem świąt. Strasznie podoba mi się zwyczaj stawiania w oknach (nawet w biurach) elektrycznych świeczników, które świecą się od rana do nocy. Zwłaszcza wieczorem dzięki nim robi się niesamowita atmosfera, każdy dom emanuje ciepłem i jasnością. Kiedy wróciłam d Polski i popatrzyłam na puste okna miałam wrażenie, że każdy się odcina od tego co dzieje się na zewnątrz. Fajny jest też zwyczaj stawiania w centrum miasta ogromnych lampionów z prawdziwym ogniem. Niby nic takiego, ale robi niesamowite wrażenie. Jest jaśniej, wydaje się, że jest cieplej i tak jakoś przytulniej. W każdym bądź razie w najbliższy weekend lecę do miasta szukać skandynawskiego świecznika i świecącej gwiazdy i postawie je w oknie. Chciałabym żeby u nas ten zwyczaj tez się przyjął. A jak jest w Norwegii? Stawiacie świeczniki w oknach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, mają świra. Świeczniki są wszędzie. U nas w domu też (patrz post weekendowy).

      Usuń

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP