poniedziałek, 23 lutego 2015

Depresja we mgle




W ręce kubek gorącej kawy, za oknem śnieżna zamieć a na tapecie DEPRESJA (depresjon). Temat w Norwegii jak najbardziej aktualny i problematyczny.


Dlaczego sowa pisze dziś o depresji? Pogoda wyczuła chyba, że obchodzimy dziś Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją i postanowiła  mocniej usposobić Vandrera do zajęcia się tym tematem. Przez cały weekend sowa cieszyła się słoneczną pogodą i spędziła cudny czas nad wczesnowiosennym morzem. A dziś od rana za oknem zamieć śnieżna. Padająco-topniejący śnieg zasypuje nie tylko kałuże, ale i miłe odczucia. Vandrer nie będzie pisać naukowo o depresji jako takiej, ale o własnych obserwacjach na temat skandynawskich sezonowych spadków nastrojów.

Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że w krajach skandynawskich ludzie mają problemy z depresją z powodu braku słońca. Sporo w tym prawdy, ale nie można też stwierdzić że to jedyny i wystarczający powód. Norwegia wcale nie ma w tym temacie największych problemów, gorzej mają Szwedzi i Finowie. Może pieniądze osładzają Norwegom życie. 

Brak słońca w życiu
Kiedy sowa zaczęła przysłuchiwać się Norwegom i zgłębiać tajniki ich wymowy zauważyła, ze nagminnie zjadają oni końcówki słów, zwłaszcza literkę d i t. Sowia teoria jest taka, że to brak witaminy D (spowodowany brakiem słońca) powoduje to zachłanne połykanie d. Na poważnie, to nie można uogólniać, że cała Norwegia ma problemy z dostępem do słońca. Jedynie północna część kraju, w której słońce nie funkcjonuje tak jak powinno, noce są długie, a dni szare. Ale problemy z gwałtownymi zmianami pogody ma cały kraj, dlatego depresyjny nastrój udziela się wszystkim. Norweskie społeczeństwo boryka się z takimi problemami jak zaburzenia depresyjne, samobójstwa oraz uzależnienie od alkoholu (szczególnie na północy) oraz narkomania (szczególnie wśród młodych). 
Myśli samobójcze dla człowieka chorego na depresję są często naturalną konsekwencją braku nadziei, niewiary w możliwość rozwiązania trudnych problemów; są w końcu podpowiedzią rozwiązania tychże problemów - czyli uwolnienia się od niemożliwie wydawałoby się ciężkiego życia. (źródło)
Norwedzy wdrożyli w 1994 r. Narodowy Program Zapobiegania Samobójstwom (garść informacji). Powstał on w czasie kiedy to Norwegia przodowała w Europie w liczbie samobójców. Program znacząco obniżył jej pozycję w rankingach. Może w Polsce też powinniśmy się nad tym zastanowić. Ostatnio pojawiło się sporo alarmujących danych o wysokim odsetku samobójców. Corocznie w Polsce kilka tysięcy osób popełnia samobójstwo. Co ma pogoda do depresji i samobójstwa? Jak widać dużo. Japońscy naukowcy wykazali, że po siedmiu dniach bez słońca znacznie wzrasta ryzyko tzw. gwałtownego samobójstwa. 

Nie oskarżajmy jednak słońca o wszystko, kiedyś zgłębię społeczne przyczyny takiego stanu rzeczy. Szalenie mnie to interesuje jako socjologa. 

niePOGODNY nastrój
Na północy zatem problemem jest słońce. Na południu i zachodzie pogoda. A raczej jej niestabilność. Vandrer wyczytał, że na typowe objawy depresji pogodowej składają się osłabienie organizmu, problemy ze snem, permanentne zmęczenie, dekoncentracja, silne bóle głowy, zaburzenia apetytu. 

Przez pół roku mieszkania w Norwegii doświadczył tylu gwałtownych zmian pogodowych, że nawet niewrażliwy na zmiany pogodowe pluszowy organizm zaczął reagować. W weekend piękne wiosenne słońce zachęcało do spacerów nad morzem, śnieg gwałtowanie topniał, a życie było piękne. Dziś rano sowę obudziła zamieć śnieżna, topniejąca chlapa ciapa i szarość. Brr.. Zdarza się, że wieczorem termometr wskazuje +2 stopnie a rano -10. Takie skoki ciśnienia i temperatury powodują czasami potężne bóle głowy i problemy ze snem. Do tego wiatr. Trochę czasu minie zanim  sowa przyzwyczai swój organizm do tej aury.

Mgliste wyobrażenie o depresji
Kilka lat temu aSowa - ludzka nosicielka Vandrera, wraz z trupą teatralną do której należała, przygotowywała spektakl mówiący o różnych bolączkach ludzkiej duszy i odmiennych formach depresji. Przykładem jest depresja listopadowa, która nieodwołalnie wiąże się dla sowy z mgłą owijającą szczelnie ludzką duszę i wlewającą się w każdy zakamarek umysłu. Tak "otulony" człowiek nie może już dostrzec światła słonecznego. 

Temat mgły jako takiej i jej wpływ na ludzką psychikę fascynuje Vandrera od dawna. Mgła w nieco mroczniejszym i bardziej melancholijnym wykonaniu występuje w jednej z jego ulubionych musicalowych piosenek The Mist z Draculi. Ciarki przechodzą za każdym razem kiedy dociera do ucha sącząca się z głośników melodia. Sącząca się jak mgła

Rady szczęśliwego narodu
Jak Norwedzy radzą sobie z tymi problemami? Jak wyżej, powstają różne rządowe programy. Obywatele nie mają problemów z wzięciem wolnego, czy nawet dłuższego zwolnienia z powodu złego samopoczucia psychicznego. Nie boją się chodzić po poradę do specjalistów i co najważniejsze mają do nich dostęp. 

Depresja i problemy psychiczne nie są w społeczeństwie tabu i rozmawia się o nich nawet z dziećmi. W ubiegłym roku sowa miała w rękach książeczkę dla dzieci opowiadającej historię dziewczynki, której matka walczy z depresją. Skandynawscy autorzy potrafią przedstawiać dzieciom każdy nawet najtrudniejszy temat. Ma to także swoje złe strony, jeśli ktoś boi się wszędobylskiej ideologizacji.

Uśmiech na twarzy wywołują natomiast takie projekty jak choćby ten wagon gitarowy

A Wy macie jakieś przemyślenia na temat depresji pogodowej? A może chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami?

AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP