środa, 11 marca 2015

3 sposoby na pogodową chandrę (WB3)


Dzisiaj Vandrer ma dla Was 3 sposoby na norweską (i nie tylko) pogodową chandrę.

Kiedy za oknem nagle zrywa się silny wiatr, deszcz pada jak z cebra, albo kropi delikatnie na tle szaroburego nieba, to wiedz, że coś się dzieje. Dzieje się z Twoim nastrojem, który automatycznie opada. A przynajmniej jest niższy niż w słoneczny dzień. Jak sobie z tym radzę w czasie mojej norweskiej migracji? Napiszę Wam w ramach wyzwania blogowego Sen Mai.

  1. Coś ciepłego do picia... Idealnym sposobem na pogodową chandrę jest gorąca pitna czekolada. Z braku laku można zadowolić się rozpuszczalnym czekoladowym napojem, ale to już nie to samo. Marzy mi się taka zamawiana w kawiarni Wedla, gęsta niczym smoła gorzka czekolada z kulką lodów waniliowych w środku. Póki co muszę wynaleźć domowe przepisy. Ktoś chętny podzielić się takowymi? Jeśli czekolada jest za słodka, świetnie sprawdzi się także kubek dobrej kawy. Jak na zdjęciu.
  2. Coś ciepłego do okrycia... Ciepły miły kocyk i dobra książka. Zauważyłam, ze otaczanie się naturalnymi tkaninami sprawia, że człowiekowi jakoś tak na sercu cieplej.
  3. Coś zimnego na ogrzanie... Lody! Mogą być w czekoladzie wspomnianej powyżej. Choć zmrożone rozgrzewają serce i duszę. Jako zagorzały zwolennik norweskich lodów, które nazywam diplokami przekazuję Wam kolejną reklamę. Jak głosi reklama można je dodać do każdej sytuacji.

Łakniecie kilku internetowych linków w ramach cyklu #zInternetów?
  1. Za mundurem panny sznurem? Co powiecie na tańczącą norweską orkiestrę reprezentacyjną?
  2. Producent bananów Dole umieścił na naklejkach informację z kodem i stroną na której możemy sprawdzić gdzie rósł banan, którego właśnie trzymamy w ręce. Dla ciekawskich. Mój pochodzi z Kostaryki:) Obecnie jego bracia wygrzewają się w 21 stopniach Celsjusza, ale słońce przesłania im lekkie zachmurzenie.

AvE!
Vandrer

15 komentarzy:

  1. Czekolada dobra na wszystko! Do kocyka i książki też pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciepłolubna więc skorzystam z rad! a gorąca czekolada tylko prawdziwa, samorobna! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozmarzyłam się, lody waniliowe i dobry film albo książka, coś pięknego.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepisów na gorącą czekoladę niesety nie znam, ale gdybyś była kiedyś w Strasbourgu to mogę polecić całkiem niezłą czekoladziarnię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko się tam wybiorę napiszę:)

      Usuń
  5. sposoby na chandrę się przydadzą...coś czuje że mnie dopada, wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gorąca czekolada+kocyk+książka i chandra pożegnana :) Bardzo fajny wpis!
    Pozdrawiam :)
    Kasia

    PS jakbyś miała czas i ochotę, zapraszam do siebie : http://rymowanemysli.blogspot....

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z pierwszym punktem. Trzymam w szafce zawsze gorzką czekoladę na wszelki wypadek. Gdy potrzebuję na już mieć ją na ciepło zalewam 2 kostki połową kubka wrzątku i dodaję mleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawy przepis. Wypróbuję dzisiaj:)

      Usuń
  8. Mi na dobry dzień wystarczy fotka sowy w codziennych sytuacjach :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledź zatem instagrama kiedy blog będzie zawieszony. W kwietniu Vandrer wróci na blogspot z nowymi przygodami i filmami:)

      Usuń
  9. Prześladuje mnie czekolada :D to chyba jakiś znak :) bardzo dobre propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kocyk i książka :) no i czekolada - raj!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za wszystkie komentarze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koc jest naprawdę potrzebny w takich warunkach! Ja się nim opatulam każdego wieczoru. A jak się do tego doda wspomniane lody czekoladowe (jestem istnym lodożercą!), to już nieważne, jaka pogoda za oknem! :)

    OdpowiedzUsuń

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP