czwartek, 12 marca 2015

Ny lidenskapen: Pasjans (WB4)


Kiedy Vandrer przeczytał Przepowiednię Dżokera uzależnił, się od układania pasjansa i kart. W swój nałóg wciągnął także Musa Strövę.

W ramach wyzwania blogowego Sen Mai piszę o nowej pasji (en lidenskap) czyli układaniu pasjansa.  O pasjansie przypomniałam sobie czytając Przepowiednię Dżokera (jeśli macie dzieci w wieku nastoletnim to dobra książka dla nich. Polecam także dorosłym). Tak się w to wciągnęłam, że kiedy ostatnio byłam na lotnisku kupiłam nawet karty z flagą Norwegii. Pasjans to genialny sposób na rozładowanie nerwów. Po prostu siedzisz i układasz, i tak w kółko. To właśnie karty zainspirowały mnie do stworzenia mojego Karcianego Wyzwania Książkowego

Teraz Vandrer siedzi z Musem Stövą i godzinami grają w karty.





AvE!
Vandrer

12 komentarzy:

  1. Fajne, chociaż do pasjansów wygodniejsze takie mniejsze karty. A ja się w ogóle rozleniwiłam i jeśli już, to na komputerze, bo on szybciej tasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też wersję na smartfona, więc jak wracam autobusem to grywam namiętnie:)

      Usuń
  2. Karty kojarzą mi się z wakacjami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam pasjansa, ale umiem grać tylko na komputerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To proste zasady, choć jest kilka odmian pasjansów:) Ja najpierw przypomniałam sobie jakie są zasady na komputerze, a potem zaczęłam układać w rzeczywistości:)

      Usuń
  4. karty mają jakąś moc
    pamiętam jak mama w przeszłości układała nałogowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż trudno uwierzyć. Ja dawno temu układam pasjansa i jakoś dziwnie mi przeszło. Teraz ciężko mnie do tego namówić :P

    OdpowiedzUsuń
  6. pograłabym! :) ze znajomymi to super opcja na wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię się zawiesić na pasjansie, jak dla mnie to świetny zabijaka nudy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gra w karty bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem! Kiedy byłam mała siadaliśmy całą rodziną i tata uczył mnie i siostrę różnych gier. Pasjanse odkryłam dopiero w późnej podstawówce, kiedy z koleżankami stawiałyśmy je z bardzo głupimi pytaniami :) Do dziś lubię czasem pograć w pasjansa na kompie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo lubię pasjansa! i Kocham Vandrera <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja najbardziej lubię pasjansa dużego, ten zwykły "komputerowy" zdążył mi się już znudzić. Zawsze jak mam wolniejszy wieczór to wyciągam sobie karty i pasjansuję. Takie to odprężające...

    OdpowiedzUsuń

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP