piątek, 13 marca 2015

Syv fargene i verden: Skjerf


Co powinna mieć każda "norweska" kobieta (i nie tylko)? SZALIK (et skjerf)!


Najlepiej taki ciepły wełniany! Przydadzą się szaliki w kilku wersjach kolorystycznych i o różnej grubości. Pogoda norweska jest bardzo kapryśna. Jak zacznie wiać... dlatego ochrona szyi jest koniecznością. Przyszła wiosna i cieplejsze temperatury. Sama chodzę nadal w kurtce, ale widzę codziennie norweskie nastolatki, które zamiast puchowych kurtek zakładają cienkie sweterki, albo kurteczki. Łączy je jednak jedno: kawałek przytulnego materiału zwisającego z szyi. 


To ostatni dzień wyzwania blogowego Sen Mai. Wyzwanie jak co miesiąc inspirujące! Dziękuję za wszystkie odwiedziny bloga i komentarze. Stałym czytelnikom przypominam, że zgodnie z poniedziałkowym oświadczeniem, wraz z tym postem blog zostaje zawieszony do 12 kwietnia. Nie bójcie się, wrócę:) 

Tymczasem możecie oglądać Vandrera na jego profilu na Instagramie. Na zachętę do odwiedzania profilu. Dzisiejsze zdjęcie Vandrera po przebudzeniu #justwakeup .



AvE!
Vandrer

13 komentarzy:

  1. heh, szalik rzecz niezbędna:) Zwłaszcza jak pogoda kapryśna... Marzec nie rozpieszcza w Polsce, więc szaliki też konieczne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju ocieplacze :D
    Czekam na powrót!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem fanką szali i apaszek. W Polsce to też must have od jesieni do wiosny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham szaliki i chustki i grube apaszki! Mam oczywiście sporą kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szalik obowiązkowo na takiej pogodzie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jesienią i zimą tez rzadko rozstaję się z szalikiem (lub kominem, chustką, czymkolwiek co grzeje :) ) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, szalik w Norge koniecznie :) BTW oni cały czas w wolnej chwili coś dziergają, np. w czasie lotów samolotem, w poczekalniach...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się z szalikiem prawie nigdy nie rozstaję, nawet po domu śmigam :) udanego urlopu od bloga xo

    OdpowiedzUsuń
  9. Vandrer chyba potrzebuje duuuuużej i bardzo mocnej kawy na dzień dobry;).

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, szal potrzebny! nie tylko dla norweskiej kobiety :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szale i szaliki... Mam pokaźną kolekcję, mąż przywozi mi je z dalekich wypraw. Do okręcania szyi i do zarzucenia na plecy. Użytkowe i ozdobne.

    OdpowiedzUsuń

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP