niedziela, 31 maja 2015

Majowa #wypluwka Vandrera, czyli co na blogu piszczy

Majowa #wypluwka Vandrera, czyli co na blogu piszczy

Vandrer byłby kiepskim blogerem lifestylowym, gdyby nie dzielił się z Wami podsumowaniami miesiąca. Dlatego zapowiada, że w okolicach przełomu miesiąca będzie dzielił się z Wami swoimi comiesięcznymi wypluwkami.




Na początku maja sówka przeprowadziła znaczące zmiany na blogu i ma nadzieję, że czytelnikom spodobało się to co zobaczyli. W najbliższych dniach Vandrer dopracuje jeszcze kategorię Refleksje, która póki co jest roboczą wersją. Dzięki temu będzie mógł wprowadzać na bloga więcej przemyśleń. Jak widzicie Legendy Sowiego Wędrowca stały się ostatecznie tzw. blogiem lajfstajlowym i Vandrera to cieszy. Może sobie pozwolić bowiem na znacznie większą swobodę jeśli chodzi o tematykę wpisów. Teraz pora na doproacowanie projektu strony analogowasowa.pl co mam nadzieję nastąpi w tym tygodniu.

Vandrer zdradził Wam w tym miesiącu w jaki sposób Norwedzy radzą sobie z oszczędzaniem na jedzeniu. Na ostatniej lekcji nauczycielka norweskiego wyjaśniła, że gdyby Norwedzy nie wyrzucali tyle jedzenia, to nie musieliby martwić się o stan swoich portfeli. Coś w tym jest.

W połowie maja wypadł najważniejszy dzień w całej Norwegii czyli 17. maja. Vandrer podzielił się z Wami szybką refleksją i obiecał, że za rok przyjrzy się sprawie rzetelniej.

Cóż przyszłoby Wam z czytania tego bloga gdyby Vandrer nie zdradzał Wam co jakiś czas kluczowych dla wszechświata tajemnic. Tym razem dzięki sowie poznaliście jaki jest klucz do szczęścia! Ci, którzy jeszcze nie czytali niech koniecznie sprawdzą.

Vandrer wraz z Musem oglądali z zapałem tegoroczną Eurowizję. Jaki był tego efekt? Tekst: Eurowizja to dno i 100 metrów mułu. Czy Vandrer zmienił zdanie? Nie, nawet się w nim umocnił jeszcze bardziej.

Wybory, wybory i po wyborach. Polska ma nowego prezydenta, a Vandrer pisze na blogu o tym dlaczego jeśli Wyjechałeś, nie masz prawa głosować! 

Na koniec ostatnie lektury Vandrera, czyli co robić na plaży, gdy woda jest za zimna.

AvE!
Vandrer


W gratisie od Musa najbardziej oczekiwany teledysk miesiąca, czyli Bad Blood Taylor Swift. Piosenka nadal dobra, a teledysk nieco przekombinowany. Ale warto. Dla wielbicieli lat 90. Musowi płyta przypadła do gustu, a tutaj znajdziecie recenzję 1989  autorstwa Vandrera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP