poniedziałek, 13 lipca 2015

Fellesferie, czyli rzecz o tym dlaczego w lipcu w Norwegii życie zamiera

Vandrer o fellesferie, morzu i kotach


Wasz ulubiony sowi bloger powrócił z nową dawką norweskich inspiracji. Najpierw jednak wyjaśni Wam gdzie był kiedy go nie było i dlaczego w lipcu koty śpią, cała Norwegia stoi a gospodarka sobie odpoczywa. Pokaże Wam także małą dawkę szumu norweskiego morza. Gotowi?


Jak już Vandrer zapowiedział dwa tygodnie temu, w lipcu cała Norwegia stoi. Dlaczego? Wszyscy Norwedzy chcąc w pełni wykorzystać najcieplejszy miesiąc w roku (w tym roku lipiec jest wyjątkowo zimny) biorą sobie urlop tzw. fellesferie. Wiele firm w ogóle jest zamykanych na trzy tygodnie. Jaki tego efekt? Planujesz remont lub wizytę w urzędzie? W lipcu zapomnij o dostawie wykładziny na czas czy urzędniczej decyzji w terminie. Vandrer z niepokojem czeka na decyzję w sprawie konta w banku (o tym za tydzień) już trzeci tydzień, pomimo, iż list miał przyjść do 14 dni. Dlaczego? Fellesferie. Dobra okazja do wygrzania się na ciepłej plaży, np. w Hiszpanii. Tak, Norwedzy w kwestii plaży nie są takimi patriotami jak w kwestii truskawek. Vandrer na każdym kroku słyszy, że norweskie truskawki są najlepsze na świecie.

Vandrer wziął urlop jedynie od blogowania. Przez ostatnie dwa tygodnie dzielnie pracował nad przeprowadzką. O skandynawskim stylu i #SkandynawskimGniazdku Vandrera będziecie teraz czytać na blogu co wtorek. Sówka doszlifowywała także swoje koncepcje dotyczące #dobrejorganizacji. Grunt to sprawdzić swoje teorie w praktyce. Jaka jest zaleta tego małego mieszkanka? Kilka minut spacerkiem do morza. A morze norweskie to czysty relaks. Szum, szum, szum... i tylko te wredne mewy muszą skrzeczeć zakłucając nieskalaną ciszę. Zresztą zobaczcie sami.



AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP