wtorek, 28 lipca 2015

Skandynawia w kuchni i magiczne ściany

Skandynawia w kuchni, czyli łoś na talerzu

Skandynawska kuchnia jest dla Vandrera tyleż dziwaczna co smaczna. Spokoju nie daje mu jednak fakt, że Norwedzy lubią jeść łosie, wieloryby i renifery, czyli wszystko to co sowa uwielbia bynajmniej nie na talerzu. Dzisiaj zatem zamiast o potrawach porozmawiamy o tym jak urządzić "świeżą" zieloną kuchnię i jak wyczarować ganek, którego nie uwzględniono w planach.


Jak Vandrer zapowiedział tak zrobił i na blogu pojawił się cykl #SkandynawskieGniazdko czyli rzecz o urządzeniu mieszkania w stylu skandynawskim. Sówka nie jest ekspertem, ale bazuje na swoich własnych obserwacjach i doświadczeniu. Ma nadzieje, że jej wskazówki będą dla Was przydatne. 

28/07 Skandynawia w kuchni

Vandrer chce Wam dziś opowiedzieć co nieco o swojej mini skandynawskiej kuchni w której pływają łososie i sardynki w pomidorowym sosie. 

NA TALERZU NORWEGA znajdziecie...

Tony ziemniaków, setki ton chleba i ryby. Mnóstwo ryb (głównie łososia i dorsza) - to Vandrerowi się podoba. Z mięs żywiących się na lądzie Skandynawowie upodobali sobie jagnięcinę. Teren norweski to gospodarka raczej pasterska niż rolna. Mięso owcze jest więc w norweskiej kuchni sprawą dość oczywistą i przynosi bonus w postaci koziego i owczego sera. W efekcie Norwedzy w swoich narodowych daniach mają rybki (świeże, zgniłe, suszone, grilowane, pieczone, duszone etc.) , owce i ziemniaki. Co jednak martwi niezmiernie Vandrera lubią także zajadać się mięsem renifera czy wieloryba, szczególnie jeśli mieszkają na północy. Muse drży ze strachu, że kiedyś jakiś Norweg postanowi zapolować także na niego, nie zważając na to, że pluszowe łosie raczej nie nadają się na kotlety. Brr...


ZIELONA KUCHNIA, czyli zioła zamiast soli

Vandrer urządzając swoją mini skandynawską kuchnię wybrał kolor czerwony jako akcent świetnie korespondujący z zielenią świeżych ziół oraz drewnem i szarością bazy. Świeże zioła to podstawa w sowiej kuchni. Vandrera nie interesuje co do czego pasuje, wsypuje więc do garnka wszystko to co smakuje sowiemu podniebieniu. Dlatego też na przykład hoduje rozmaryn pomimo, iż nie nadaje się on podobno do niczego więcej niż czerwonych mięs, których Vandrer prawie nie jada. (Kiedyś powstanie osoby wpis na temat ziół w kuchni). Zatem w zielarni Vandrera znalazły się: ukochana bazylia, mięta idealna na letnie upały (czyli coś o czym w Norwegii czyta się w książkach), oregano oraz rozmaryn, które wypatrują na oknie morskich widoków znanych im z rodzinnych śródziemnomorskich terenów. 

Vandrer posiada także bogatą kolekcję ziół suszonych i przypraw. Stara się jednak samemu komponować smaki i nie używać gotowych mieszanek. Odpowiedni dobór ziół pozwala ograniczyć użycie soli w kuchni jedynie do osolenia wody na makaron, ryż czy mrożone warzywa. Do bazy kuchennej Vandrera wdarł się także por, który gości niemal w każdym daniu, oraz czosnek, który sówka niespodziewanie polubiła. A Wy jakie zioła lubicie mieć ze sobą w kuchni?



DREWNO
Drewniane łopatki, szpatułki i inne mieszadła są jak najbardziej mile widziane w naszej skandynawskiej kuchni! Vandrer szczególnie uwielbia swoje "noże" do masła. Wyrażają one: miłość i łosie, czegóż trzeba więcej? Łopatki do sera! Vandrer pisał Wam już o tym nieziemskim wynalazku Norwegów. Jeśli lubisz ser musisz sobie wynaleźć najlepszy sposób na krojenie go. Vandrer upolował ładny kawałek brunosta (słono-słodki ser) i z radością wycina z niego plasterki. Idealne przekąska do truskawek.

Skandynawia w kuchni i magiczne ściany



POJEMNICZKI

Jak Vandrer już wspominał, kocha wszelkiego rodzaju pojemniczki i słoiczki. W kuchni są one niezastąpione. Sówka podpisała wszystko norweskimi nazwami, bo kiedy idzie do sklepu musi znać skandynawskie określenia. Czy merian i timian nie brzmią słodko? Sówka nie może jednak nigdzie znaleźć allehånde, czyli ziela angielskiego w wersji kuleczkowej, nie zmielonej. Będzie musiała poszukać w sklepach dla arabskich imigrantów. W kuchni nie mogło zabraknąć także miejsca na spory zapas ziaren (nie ten w słoiczku), młynek oraz zaparzacz do kawy. Vandrer kocha świeżą kawę.








SOWITE MENU

Vandrer uwielbia planować, dlatego też podzielił się z Wami w zeszłym tygodniu swoim kuchennym planerem. Możecie pobrać go stąd (format a4 lub rozkładówka a5), wydrukować i wypełniać. Z jednej strony dania, a z drugiej potrzebne składniki. Dzięki planerowi sowie nie zdarza się już w trakcie gotowania rosołu zauważyć, że nie ma w kuchni marchewki. Vandrer proponuje Wam przygotowanie trzech czterech wersji tygodniowego menu i operowanie w ramach takiego jadłospisu, naturalnie uzupełnianego sezonowymi przysmakami.




MAGICZNA ŚCIANA
Jak zauważyliście zapewne na planach mieszkania, nie ma ono oddzielnego ganku. Sowa musiała zatem podzielić przestrzeń w sprytny sposób i stworzyć "ściany" tam gdzie ich nie było. Co zrobił Vandrer?
  • ustawił szafę na ubrania tyłem w poprzek mieszkania
  • obkleił ją papierem z motywem pasującym do całości
  • przypiął srebrne pinezki na których można zawiesić klucze
  • zawiesił na szafie wieszak naścienny
  • obok ustawił ikeowski regał z szafkami na buty
  • położył dywanik

Skandynawia w kuchni i magiczne ściany




Tak oto udało się Vanderowi wyczarować oddzielny ganek. Z drugiej strony szafy mamy za to ukrytą garderobę. Bok szafy posłużył natomiast za ścianę do wieszania zdjęć. Co o tym sądzicie? Vandrer zmyka gotować tradycyjny polski rosół, a Wy poczytajcie inne sowie posty polecane po prawej stronie.

AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP