piątek, 4 września 2015

Tajniki obróbki zdjęć na bloga: korekta termiczna

Tajniki obróbki zdjęć na bloga: fotografia przed i po

Dziś Vandrer pokaże Wam w jaki sposób uzyskać efekt jak na fotografii powyżej. KOREKTA TERMICZNA. Jak widzicie zdjęcia znacznie się od siebie różnią. Jak w kilku krokach uzyskać na zdjęciu efekt dżemu borówkowego? Vandrer dokonał tych korzystnych zmian za sprawą kilku sztuczek. Oto na czym polega korekta termiczna zdjęcia.


Od kiedy Vandrer zaczął traktować swoje blogowanie poważnie stara się aby fotografie zamieszczone na blogu były jak najwyższej jakości. Ceni sobie także ilustracje do postów jakie wykonuje dla niego Analogowa Sowa. Kiedy więc Lifestylerka w swoim blogowym wyzwaniu podrzuciła temat fotografii blogowej Vandrer cały zapalił się, żeby pokazać Wam tajniki swojej pracy. Dzisiaj zdjęcie z gatunku fotografii kulinarnej, do którego przygotowania nie potrzebujecie skomplikowanych i drogich programów graficznych, ale narzędzi które każdy znajdzie u siebie w kuchni

Vandrer jakiś czas temu był na wyprawie na borówki. Nie uwierzycie ile borówek można znaleźć w norweskich lasach. Soczyste, okazałe, słodkie i nietknięte ludzką ręka. Krzaczki uginają się od bogactwa po które Norwegom zwyczajnie nie chce się sięgnąć. Wolą kupić pudełeczko borówki amerykańskiej. Vandrer nie wnika w ich gusty i cieszy się, że więcej borówek dla niego. Nazbierał zatem borówek, wybrał liście i śmieci i zrobił artystyczne zdjęcie gałązki i owoców. Efekt widoczny na pierwszym zdjęciu niezbyt go zadowalał, dlatego postanowił dokonać drobnych poprawek, czyli korekty termicznej zdjęcia. 

Przepis na korektę termiczną zdjęcia z borówkami

Do wykonania potrzeba:
  • garnka, który pomieści borówki
  • ok. 2 litrów borówek
  • cukru w zależności od upodobań, Vandrer wsypał chyba 1,5 szklanki? 
  • pół szklanki wody
  • 4 łyżeczki żelatyny w proszku
  • łyżki do mieszania
  • trzech pokaźnych, lub pięciu mniejszych słoiczków
  • skrawków papieru
  • źródła ciepła takiego jak kuchenka (w końcu to obróbka termiczna)
  • kilku godzin
Vandrer wsypał najpierw borówki do garnka, nalał do nich wody i cukru. Mieszał i gotował, gotując mieszał, mieszając gotował i tak przez jakieś 2-3 godziny, aż borówki nie osiągnęły radosnego stanu papkowatego (z nadal widocznym zarysem owoców). 4 łyżeczki żelatyny zalał taką ilością wody, aby przykryła proszek i odczekał ok. 15 minut, aż woda ładnie wsiąknie, potem rozmieszał żelatynową papkę, aż stała się przeźroczysta. Nabrał kilka łyżek soku z garnka z borówkami, wymieszał z żelatyną, a potem mieszankę wlał do garnka cały czas mieszając. Kiedy wszystko ładnie zabulgotało ściągnął garnek z ognia. Borówkową breję przelał do słoiczków ustawił na drewnianej tacy i zrobił zdjęcie po. Widzicie zatem jak udało mu się uzyskać efekt jak na zdjęciu:) 

Co było potem? Vandrer zakręcił słoiki i postawił je do góry nogami na jakieś 30 minut. Potem w umytym już garnku położył na dnie papier, nalał wody wsadził słoiki (dnem do dołu) i gotował je jakieś 30 minut. Potem osuszył je i cieszył się, że ma pierwszy w życiu własnoręcznie robiony dżem. Pierwszy z trzech słoiczków został otwarty już po kilku dniach i jest powoli konsumowany. Smakuje wyśmienicie! Przepis Vandrera to eksperyment "na oko" więc sama sowa dziwi się, że wyszedł z niego dżem. Może sięgnijcie jednak lepiej bo bardziej sprawdzone źródła:)

Dla tych z Was, którzy chcą jednak szczegółów na temat tego jak Vandrer używa efektów bardziej komputerowych niż kulinarnych Vandrer ma zdjęcie po obróbce termicznej, znaczy się graficznej. Sówka bawi się głównie ustawieniami kontrastu, poziomami jasności i nasycenia tła. Usuwa także zbędne elementy, które weszły w kadr. Niby różnica niewielka, ale przyjemniej się patrzy.

Tajniki obróbki zdjęć na bloga: fotografia przed i po


AvE!
Vandrer


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP