sobota, 31 października 2015

Halloween Bok Tag - książki karmiące się strachem

Vandrer - Halloween Bok Tag - Dracula

Groza czająca się między słowami kart horrorów przeraża niejednokrotnie bardziej niż ta na ekranie. Karmi się ona bowiem naszym strachem, a napędza ją czytelnicza wyobraźnia. Dlatego Hrabia Vandrula z okazji wigilii dnia Wszystkich Świętych postanowił przygotować dla Was Halloween Book Tag. Gotowi na straszące lektury?


Vandrer chce stać się dobrym internetowym recenzentem, a to oznacza, że od czasu do czasu będzie raczył Was książkowymi tagami, czyli tematycznymi zabawami polegającymi na odpowiedziach na pytania dotyczące książek. Ma nadzieję, że Was tym zainteresuje. Halołinowy tag książkowy sówka znalazła na amerykańskim booktubie i wnet odpowie Wam na osiem pytań z których się składa.


1. Twój ulubiony książkowy horror to...

TO. Pamiętacie recenzję? Kiedy ostatnio Vandrer szedł ciemną nocą obok studzienki kanalizacyjnej i usłyszał szum spływającej wody był tak przerażony, że całą pozostałą drogę do domu przebył z duszą na ramieniu. Nie wie czy swoją. Brr... Niedawno natomiast sówka ścierała kurze na półce z książkami i nagle zauważyła, że nigdzie nie może znaleźć TEGO. Przestraszyło ją to ponieważ książki zwykle nie znikają tak sobie. Na szczęście okazało się, że TO zostało pożyczone znajomemu. Jak widzicie ta książka przeraża Vandrera w każdym wymiarze.

2. Najbardziej przerażający moment w książce, którą czytałeś...

Jedna z pierwszych scen w TYM, kiedy mały George schodzi do piwnicy:

...Nie lubił nawet otwierać drzwi, aby włączyć światło, bo zawsze mu się zdawało (a to było już tak irracjonalne, że nie zwierzył się z tego absolutnie nikomu), iż kiedy będzie sięgał w stronę kontaktu, jakaś potworna, zakończona szponami łapa wciągnie go w tę ciemność, cuchnącą kurzem, wilgocią i zapachem gnijących warzyw. (...) To była woń czegoś, co nie miało nazwy, woń tego skulonego, przyczajonego w ciemności i gotowego do skoku stwora, który przełknąłby wszystko, ale największą ochotę żywi do świeżego dziecięcego mięsa. (...) w głębi duszy czuł, że lada moment drzwi zamkną się, odcinając go od białego światła płynącego z okna kuchni, a potem usłyszy To, coś gorszego niż wszyscy komuniści i mordercy razem wzięci, gorszego niż Japończycy, gorszego niż Hun Attyla, a nawet setka filmów grozy połączonych w jeden. To ryknie gardłowo - a on usłyszy ten warkot i ryk na parę szalonych sekund, nim To rzuci się na niego i...

Ten moment przypomniał Vandrerowi wszystkie jego strachy i to jak jako pisklak bał się Bobuśka, czymkolwiek owo Bobuśko miałoby być. Brr... do tej pory sówka nie znosi takich nieokreślonych ciemnych zakamarków w których coś może czaić się na nieroztropnych wędrowców. Tak, pluszowe sowy też mogą bać się ciemności!

3. Za jaki charakter z książki przebrałbyś się na Halloween?

Hrabia Vandrula - jak widać na załączonym obrazku. Vandrer miał ambitny plan przeczytania Draculi po norwesku, ale musiał spasować po kilkudziesięciu stronach. Język powieści jeszcze nie przystaje do jego zdolności językowych, a nie chce sobie psuć przyjemności z lektury. Dlatego norweski Dracula będzie musiał czekać na przyszły rok. Może w marcu polski?

4. Za kogo na Halloween przebrałby się Twój ulubiony książkowy bohater?

Vandrer musiał najpierw zastanowić się jaki jest jego ulubiony książkowy bohater. Jeśli Ania Shirley (uwielbiana za jej miłość do książek i wyobraźnię) - to zapewne rudowłosa marzycielka zapewne przebrałaby się za lady Elaine z Astolat lub inną nieszczęśliwie zakochaną efemeryczną niewiastę. Jeśli Ender Wiggin to mógłby się przebrać za robala? Albo za drzewo (jeśli ktoś zna Ksenocyd). Jeśli Kubuś i jego Pan to mogliby się przebrać za postaci z Don Kichota. Jeśli Behemot to nie musi przebierać się za nikogo. Mrau.

5. Twój ulubiony typ horrorów to...

... takie w których nie wiemy co się dzieje. Nie tylko czytelnik nie wie, ale i bohaterowie nie wiedzą, żyjąc w strachu przed tym czy to co widzą dzieje się naprawdę. Czy Vandrer może nazwać ten gatunek takim horrorem psychologicznym? Oj, jak sowa lubi oglądać horrory, które mrożą krew, a na koniec okazuje się, że są całkiem realne. (Oglądaliście Sierociniec?) Mniam!

6. Gdyby zamiast słodyczy na Halloween rozdawałoby się książki, jakie byś wybrał?

Vandrer wybierze tutaj Tarantulę z dwóch powodów. Po pierwsze jest to książka krótka, którą można chapsnąć na raz, jak cukierka. Po drugie to thriller taki dziwno-psychologiczno-niewiadomo jaki i przecudowny! Dlatego pasuje klimatem jak znalazł. Choć dla dzieci chyba zbytnio się nie nadaje. Hmm... mini recenzja tutaj.


7. W okresie Halloween czytasz...

... wszystko co mroczne, a najlepiej jeśli mrok czai się w ludzkiej duszy. Niekoniecznie polega na wampirach czy upiorach.  Zgniła dusza ludzka potrafi przerazić najbardziej. Już w przyszłym tygodniu Vandrer opowie Wam o mroku jaki odkrył dzięki Dziewczynie z pociągu.

8. Do czytania w okresie Halloween polecasz...

... któryś z horrorów Grahama Mastertona. W młodości Vandrer pożarł sporo jego książek i pamięta, że to taki dobry klimatyczny horror. Można się nieco pobać podczas czytania, ale jak zamykasz książkę to odczuwasz spokój. Inaczej niż w przypadku TEGO, przez które Vandrer do tej pory ma koszmary.


A Wy jak odpowiedzielibyście na te pytania? Czy czymś sówka Was zainteresowała?

AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP