poniedziałek, 11 stycznia 2016

Najbardziej sowite posty 2015 roku



Minęło już 11 dni 2016 roku. W tym czasie Vandrer zdążył całkowicie odmienić wygląd bloga i zjeść kilka kostek czekolady. No dobrze, kilkanaście. Zanim jednak na dobre wejdzie w Nowy Rok musi podsumować stary. Dlatego dzisiaj ma dla Was listę najciekawszych tekstów 2015 roku. Innymi słowy, esencję sowitości.



KSIĄŻKI

Czytanie jest głównym elementem egzystencji Vandrera i także kategorią z którą sowa wiąże najwięcej planów w 2016 roku. Dlatego m.in. stworzyła nową edycję KARCIANEGO WYZWANIA KSIĄŻKOWEGO. W portfolio znajdziecie sowite recenzje, a tymczasem sowa zaprasza Was na absolutny must-read czyli Czytanie Katalogu IKEA w czasie rzeczywistym. Vandrer miał sporo zabawy przy pisaniu tego tekstu.

Sporo emocji w zeszłym roku wzbudziła natomiast przedrecenzja i recenzja książki THORN. Vandrer ma nadzieję, że w przyszłości zrecenzuje dla Was kolejne tomy tego uznawanego w blogosferze za kontrowersyjne, dzieła.

Sowa zaczęła także na dobre przygodę z książkowymi tagami, o czym mogliście się przekonać czytając m.in. Haloween Book TAG z Hrabią Vandrulą w roli głównej lub TAG Czas Przytulności. Sowa na bieżąco śledzi rozwój polskiej i zagranicznej vlogosfery książkowej, a na luty planuje graficzny ranking swoich ulubionych książkowych vlogerów.

NORWEGIA

Czego mogliście się w zeszłym roku dowiedzieć o Norwegii dzięki Vandrerowi? Daliście się zaskoczyć narodowym daniem Norwegów, bez którego nie wyobrażają sobie życia, a także zrozumieliście co trole jedzą na śniadanie. Poznaliście 3 powody dla których Norwegia to kraj nieprzyjazny turystom. Dowiedzieliście się jak Vandrer odkrył spisek wart tryliony koron i powodujący dyskryminację emigrantów przez DNB. Sowa dzieliła się także refleksjami na temat nauki języka, który nie istnieje, a także swoimi przemyśleniami związanymi z nauką norweskiego. Jedno jest pewne, o nauce języka będzie na blogu więcej. W ubiegłym roku Vandrer pisał także o norweskiej pogodzie i swoich sposobach na pogodową chandrę. Rozważał także czy emigrant ma prawo głosu w wyborach krajowych.

Sowa rozwijała także swoje umiejętności kulinarne racząc Was takimi przepisami jak: tiramisu z nutką wanilii, jabłkowe babeczki na jesienną chandrę czy zapiekanka z wykwintnymi parówkami.
Pokazała także jak zgromadzić sowite zapasy na zimę i podzieliła się swoim sposobem na skórkę pomarańczową.

PROJEKTOWANIE

Norwegia to element Skandynawii, a to oznacza, że Vandrer powoli na własnej skórze zaczął poznawać tajniki tzw.  #scandinavianstyle. Wyjaśnił Wam jakie są 3 sekrety urządzania małego mieszkaniaw stylu skandynawskim. Rozwijając teorię plam barwnych, podzielił się z Wami 3 najmodniejszymi kolorami dodatków w stylu skandynawskim. Ponadto w grudniu pokazał jak wyglądają skandynawskie święta jeśli chodzi o oprawę wizualną i zdradził 8 sposobów na ciekawe pakowanie prezentów. Sowa poradziła także w jaki sposób można zaprosić zapach natury do domu i jak sprawić by Skandynawia zagościła w kuchni.

Ciekawym dodatkiem do wnętrza może natomiast okazać się papierowa torba z przepisu DIY. Nie mówiąc już o własnoręcznie wykonanym obrazie. Pamiętacie jak Analogowa Sowa namawiała Was do uwolnienia kreatywności?

W szale projektowym w połowie roku Vandrer stworzył swój SOWITY PLANER, którym teraz dzieli się z Wami co miesiąc. Jeśli już przy tym jesteśmy to warto wspomnieć w jaki sposób Vandrer dokonuje korekty termicznej zdjęć.

REFLEKSOWY

Rok 2015 był rokiem wielu sowitych refleksji. Sowa zastanawiała się czy depresja to debilny wymysł XXI wieku, a także pisała Wam o depresji w wydaniu norweskim, czyli depresji we mgle. Jeśli już przy chorobach jesteśmy, to Vandrer zdradził Wam objawy KOMÓRKOZY czyli najnowszej choroby cywilizacyjnej. Vandrer musiał wyjaśnić także dlaczego jeśli starasz się łapać chwilę, jesteś bezproduktywnym leniem. Sowa nie oszczędziła konkursu Eurowizji i udowodniła, że jest to dno i sto metrów mułu z ostrygami.

Jeśli chodzi o pozytywne przemyślenia to sowa wyjaśniła co zrobić by marzenia się spełniały a także zaprezentowała odkryty przez siebie klucz do szczęścia. Osłodził Wam także życie zdradzając jaki jest deser od którego się chudnie. Podzielił się również emocjami zaklętymi w tańcu. Vandrer dorzucił ponadto swoje do dyskusji nad istnieniem pracy w zawodzie.

Jeśli ktoś jest z Vandrerem od dawna to mógł zauważyć, że z początkiem 2015 roku, blog przestał być pisany z perspektywy Analogowej Sowy, a zaczął w pełni być blogiem Vandrera. Gdybyście chcieli poznać łączące ich relacje Vandrer wyjaśnił swój związek z ludzką nosicielką. Opisał także ostateczną formę i treść bloga, a także  czym jest dla niego blogowanie. Zdradził również dlaczego prawdziwy bloger nie ma czasu na czytanie i jak prowadzić poczytnego bloga.

Teraz sowa oddaje się w Wasze ręce i pyta: jak podoba się Wam nowa wizja bloga? Czy chcielibyście przeczytać o czymś szczególnym? Jakie aspekty poszczególnych tematów poruszanych przez Vandrera interesują Was najbardziej? Sowa będzie wdzięczna za każdy komentarz.

AvE!
Vandrer



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP