poniedziałek, 19 grudnia 2016

5 rad jak zdobyć wspaniałe (eko) prezenty od serca



Świąteczna gorączka prezentowa wcale nie musi skończyć się kompletnym drenażem portfela. Sowa poradzi Wam dzisiaj jak dać więcej od siebie za mniej! Przy okazji można uniknąć stania w sklepowych kolejkach w poszukiwaniu materialnych prezentów. 


Norwedzy znają zwyczaj dawania prezentów świątecznych już od X wieku, ale dopiero od XIX wieku obdarowywanie bliskich stało się tradycją. Początkowo prezenty dostawały głównie dzieci. Były to zazwyczaj dziergane swetry, skarpety czy czapki. Do dziś dobrej jakości wełniane zimowe ubrania są mile widzialne pod norweską choinką. W 2014 roku norweskie dzieci rozpakowały prezenty za około 11,5 miliarda koron (5,7 mld złotych)!  Badania pokazują jednak, że 60 % Norwegów wolałoby zamiast rzeczy dostać coś do jedzenia, jakieś przeżycie lub usługę. Może zatem zamiast po prostu kupować przedmioty lepiej dać coś od siebie? Przynajmniej tym najbliższym osobom?  Oto kilka sowitych podpowiedzi:

1.  Ręcznie robione ozdoby - nasze choinki uginają się pod ciężarem chińskich bombek, ale sowa wie, że najpiękniejsze są te ozdoby choinkowe z którymi wiąże się jakaś historia. Dlaczego by zatem nie wykonać takiej własnoręcznie*? Dobrać do gustu i zainteresowań obdarowywanego? Jeśli nie umiecie sami tworzyć możecie wybrać się na poszukiwania idealnej bombki na świątecznych targach. Nie mówimy tu o zestawie 60 plastikowych bombek, ale jakiejś ręcznie malowanej perełce, która została przez Was specjalnie wybrana.

Vandrer wykonał tę bombkę specjalnie dla rodziny wielbicieli Muminków.

2. Jedzenie - ciasteczka? Domowej roboty dżem lub powidła? Wszystko co można samemu przyrządzić i ładnie zapakować. Jeśli jednak upieracie się, że nie macie żadnych talentów wtedy możecie wyszperać jakiś specjalny przysmak w lokalnych delikatesach. Lub po prostu kupić butelkę dobrego wina.
Przepis na te cudne ciasteczka znajdziecie u niezastąpionego Czerwonego Fartuszka (klik).

3. Karnet - macie w ręku jakiś fach/hobby, które możecie przekształcić w usługę do wykonania? Jeśli tak, możecie podarować komuś karnet na własne usługi. Jeśli nic takiego nie przychodzi Wam do głowy to przemyślcie dobrze zainteresowania obdarowywanej osoby i podarujcie jej przeżycie. Być może karnet na wspólny wypad do kina (obdarowywany wybiera film), kolację, pizzę, kawę. Może bilety do muzeum, teatru. Pierwszą lekcję kursu szydełkowania? Możliwości jest wiele. Wykonanie karnetu, może uratować Wam skórę jeśli nie zdążyliście niczego kupić a już 24. grudnia:)


Powyższe prezenty mają wspólną cechę - są ekologiczne, bo nie przyczyniają się corocznego powiększania stosów na wysypiskach śmieci, przynajmniej nie w takim stopniu jak plastikowe zabawki. Vandrer ma dla Was jeszcze dwie rady jak uczynić świąteczne prezenty bardziej eko:


4. Zrzutka - może zamiast kupować każdy po małym prezencie, zorganizujecie zrzutkę na droższy, ale za to pojedynczy i upragniony prezent dla któregoś z członków rodziny?

5. Zapobiegaj niechcianym prezentom  - Powiedz innym co chcesz, kiedy pytają, albo opublikuj gdzieś publicznie swój list do św. Mikołaja - dzięki temu można uniknąć niechcianych prezentów, których później ciężko się pozbyć. W razie kiedy takowy, dajmy na to niechciany blender, już znajdzie się pod choinką, możecie spróbować szczerze porozmawiać z obdarowującym. Może uda się go wymienić na jakiś bardziej użyteczny prezent? Większość sklepów, nie robi z tym problemów.

Jeśli już zdobędziecie/stworzycie prezenty możecie zapakować je z pomocą sowitego poradnika pakowniczego. >>>

To jak, wykorzystacie, któryś z sowitych pomysłów na prezent?

AvE!
Vandrer

* Sowa poleca użycie soli morskiej jako substytutu śniegu. Początkowo próbowała z koralikami, ale sól daje najlepszy efekt.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)

AvE!
Vandrer

TOP